Kilka słów o mnie

Dlaczego fotografia? Bo to niesamowite i delikatnie magiczne. Dzięki zdjęciom najważniejsza ich wartość, jaką jest człowiek odradza się w sztuce i staje częścią zamrożonej przeszłości.

Zamykanie chwil w płaskiej, ciasnej przestrzeni jest jednym ze sposobów na przetrwanie wspomnień o dawnych czasach. Spoglądając na stare fotografie nie ważne jest piękno postaci, ale wewnętrzna potyczka z ulotnością chwil, które jak barwny jesienny liść osuwają się z gałęzi naszej codzienności.

Osiągam satysfakcję z tego, co robię. Wykonuję pracę, która jest dla mnie ważną częścią życia i sprawia, że jestem dumna z własnych osiągnięć. Mam za sobą studia pedagogiczne i pracę fotografa dziecięcego, ale najwspanialszy projekt w życiu to praca mamy, w której zakochuję się niezmienne już od sześciu lat.

Oferuje swój czas, tylko dla Ciebie i obietnice, że nie będzie czasem zmarnowanym. Sprzyjam atmosferze bez skrępowania i cieplej kawie w chłodny dzień sesji. Nie interesują mnie sztywne ramy. Czasem trzeba roztrzaskać utarte wzorce, żeby ułożyć je na nowo, inaczej, zapominając o zastanym kształcie.

Oczekuję otwartości, dialogu i kompromisu. Trzy proste, ale i ważne słowa. Początek pracy nie rozpoczyna się dla mnie podczas wyjęcia aparatu, ale rozmowy o wzajemnych oczekiwaniach.

Realizuję pomysły własne, ale i ukartowane wspólnie. Masz pewną szaloną, dziką myśl tyłu głowy? A więc działajmy! Każda odmiana będzie dla mnie wyzwaniem. Nie utrwaliłam w głowie prawidłowego kanonu wyglądu czy zachowania osoby fotografowanej. Piękno, które uwieczniam, nie jest efektem zabiegów kosmetycznych, ale wyszczególnienia wyrazistych i niepowtarzalnych cech każdej z postaci. Piękno wyraża się poprzez miłość, drobne gesty, uśmiech ukochanego dziecka. Poprzez emocje: strach, radość, niepewność. Piękno to pasja zamknięta w aparacie, poczucie, że stojąc po drugiej stronie obiektywu, pokazuje się innym własny sposób spojrzenia na świat.